W dniu 8 grudnia 2017 r. Sejm uchwalił nową ustawę o Sądzie Najwyższym, (Dz. U. z 2.01.2018 r. poz.5). Mimo, że podobnie jak ustawa o Trybunale Konstytucyjnym jej postanowienia w aktualnym kształcie budzą moc kontrowersji i zastrzeżeń ze strony środowisk prawniczych, w szczególności sędziowskich, z dniem 3 kwietnia 2018 r. weszła w życie i stała się elementem obowiązującego porządku prawnego.

Pomijając to, że jej obecna treść jest w dużej części efektem silnego oddziaływania środowisk politycznych, związanych z rządzącą partią PIS, i że z tego między innymi powodu jest ona nieustannie przedmiotem odżywających co pewien czas sporów pomiędzy tymi środowiskami a środowiskami prawników, trzeba ocenić ją bardzo pozytywnie, jeżeli chodzi o wprowadzoną przez nią możliwość wnoszenia skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego. Choć związane z nią regulacje budzą wiele kontrowersji, to nie ulega wątpliwości, że z punktu widzenia korzyści, jakie ten nowy rodzaj skargi otwiera dla obywateli, trzeba na nią spojrzeć z dużą przychylnością. Można śmiało powiedzieć, że pod tym względem jest rzeczywiście prospołeczna i proobywatelska.

Bez względu na to, jak byśmy tę nową ustawę nie oceniali, powinniśmy wykorzystać możliwości, jakie jej regulacje otwierają. Trzeba przede wszystkim docenić to, że skarga nadzwyczajna stwarza dodatkowe możliwości kontroli orzeczeń sądowych.

Zgodnie z treścią art. 89 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym, skargę nadzwyczajną wnosi się od prawomocnego orzeczenia sądu powszechnego lub sądu wojskowego kończącego postępowanie w sprawie, jeżeli jest to konieczne dla zapewnienia praworządności i sprawiedliwości społecznej, a orzeczenie nie może być uchylone lub zmienione w trybie innych nadzwyczajnych środków zaskarżenia. W świetle podanego przepisu, jeśli wydane wobec nas orzeczenie sądowe stoi w sprzeczności z praworządnością lub sprawiedliwością społeczną, można wnioskować o jego weryfikację przez Sąd Najwyższy w trybie skargi nadzwyczajnej.

Istotne jest, że aby można było wnieść skargę nadzwyczajną, skarżone orzeczenie musi być ostateczne, przez co należy rozumieć, że nie można go wzruszyć / zaskarżyć, uchylić / w inny sposób. W tym ujęciu skarga nadzwyczajna jest rzeczywiście ostatecznością i przysługuje tylko wtedy, gdy innymi środkami prawnymi nie jesteśmy już w stanie danego orzeczenia zakwestionować. Skarga nie wymaga jednak, aby wcześniej wyczerpane zostały wszystkie możliwe środki prawne; wystarczy, że nie mamy innej możliwości wzruszenia orzeczenia.

Obywatele i prawnicy zyskali zatem nowe i zarazem dodatkowe narzędzie do inicjowania kontroli rozstrzygnięć sądowych, a każdy radca prawny i adwokat wie o tym, że takiego dodatkowego instrumentu nie można ignorować.

Co istotne, skarżyć można orzeczenia sądowe zapadłe w ciągu ostatnich ponad 20 lat, a to dlatego, że ustawa w art. 115 § 1 przepisów przejściowych i dostosowujących przyznaje prawo do skargi wobec orzeczeń, które uprawomocniły się po 17 października 1997 r. Ustawa nie stawia wobec skargi praktycznie żadnych szczególnych wymogów ponad te, które już są prawnikom znane z wnoszenia skargi kasacyjnej z art. 3981 Kodeksu cywilnego czy też skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia z art. 4241 Kodeksu cywilnego.

Elementem ważnym w omawianej kwestii jest to, że skargi nadzwyczajnej obywatel sam nie wnosi bezpośrednio do Sądu Najwyższego, lecz wnoszą ją tylko uprawnione organy, wskazane w ustawie o Sądzie Najwyższym. W chwili obecnej może to uczynić Rzecznik Praw Obywatelskich, Prokurator Generalny, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta, Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, Rzecznik Finansowy, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców lub Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – zależnie od tego do czyjej właściwości będzie należała skarżona sprawa. W większości spraw będzie to niewątpliwie Rzecznik Praw Obywatelskich i Prokurator Generalny.

Oczywiście organy te nie będą kierowały same z siebie skarg do Sądu Najwyższego, lecz na podstawie wniosków obywateli składanych do nich w konkretnych sprawach.

Dlatego pierwsze co trzeba zrobić, to wyjednać sobie wysłuchanie naszej skargi u tych organów. To je najpierw musimy przekonać do skargi, wykazać, że nasz wniosek jest rzeczywiście uzasadniony. By tak się stało najlepiej jeśli w zgłoszonej sprawie wskażemy konkretne zarzuty przeciw skażonemu orzeczeniu z zakresu w art. 89 ustawy o Sądzie Najwyższym i odpowiednio je uzasadnimy. Pozwoli to z pewnością szybciej i trafniej ocenić naszą sprawę. Na tym etapie naszą rolą jest dostarczenie tym organom powodów do tego, by zechciały w naszej sprawie skierować do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną.

Dlatego osoby, które zamierzają skorzystać z tej skargi, powinny koniecznie udać się po pomoc do prawnika / radcy prawnego / adwokata, aby zagwarantować sobie profesjonalne sporządzenie stosownego wniosku. Jako prawnik i radca prawny ze Szczecina zachęcam wszystkich, którzy czują się pokrzywdzeni orzeczeniem sądowym, aby wykorzystali szansę na jego weryfikację w trybie skargi nadzwyczajnej. Zapraszam do mojej kancelarii oraz do kontaktu on-line.

Nie wolno marnować czasu. W odniesieniu do spraw starych, które stały się ostateczne przed wejściem w życie ustawy o Sądzie Najwyższym, trzeba pamiętać o tym, że skargę nadzwyczajną można wnieść w okresie 3 lat od dnia wejścia w życie ustawy. Nie jest to okres długi, jeżeli weźmie się pod uwagę, że przed sporządzeniem wniosku co do zasady trzeba zapoznać się z aktami sprawy, dokonać ich analizy, ocenić, sformułować zarzuty i uzasadnić. Są to czynności czasochłonne. Należy zatem się spieszyć. Z pewnością nie powinniśmy zaprzepaścić szansy, jakie dla kontroli orzeczenia otworzył ten nowy rodzaj skargi.

Trzeba też mieć świadomość tego, że prawo podlega w ostatnim czasie niezwykle dynamicznym zmianom, w tym z przyczyn koniunkturalno-politycznych. Z tego względu byt tej regulacji prawnej jest w dużej części niepewny. Krytyczne głosy pod jej adresem płyną także ze strony Komisji Europejskiej. Nie wiadomo więc, czy w niedługim czasie nie zniknie ona z naszego systemu prawnego. Tym bardziej powinniśmy wykorzystać obecny czas, i otwartą szansę na weryfikację niekorzystnego orzeczenia.

Według informacji zamieszczonej w Rzeczpospolitej z 4 maja 2018 r. tylko w okresie zaledwie jednego miesiąca obowiązywania nowej ustawy o Sądzie Najwyższym do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło 314 wniosków o skargę nadzwyczajną, a łącznie szacuje się, że jest ich już ponad 600. Z każdym miesiącem niewątpliwie będzie ich przybywało, co jednocześnie oddalać będzie w przyszłość rozpatrzenie spraw złożonych później. Dlatego nie wolno być biernym.

W wielu przypadkach skarga nadzwyczajna do Sądu Najwyższego może oznaczać odmianę życia skarżącego.

Szansy takiej odmiany nie wolno zmarnować!

Opracował: Andrzej Piątkowski – radca prawny.

Kancelaria radców prawnych
Roman Mol & Andrzej Piątkowski
ul. Staromłyńska 7C,
70 - 561 Szczecin
Kancelaria czynna od poniedziałku do piątku w godz. 9:00 – 17:00
W sprawach nagłych i pilnych na życzenie klienta pracujemy również w weekend!
Radca Prawny Roman Mol
tel. 502-103-899
e-mail: kancelaria@romanmol.pl
Radca Prawny Andrzej Piątkowski
tel. 605-625-263
e-mail: kancelaria@andrzejpiatkowski.pl